|
Piotr Błaszczeć
|
|
wtorek, 16 stycznia 2007 18:39 |
 Student Politechniki Wrocławskiej opublikował swoje bardzo ciekawe badania dotyczące problemu bezpieczeństwa, a właściwie jego braku w sieciach bezprzewodowych we Wrocławiu. W czasie badań w centrum miasta w kilka dni zlokalizował on około 4 tysięcy punktów WLAN. Badania te potrzebne do napisania pracy magisterskiej ukazują jak np. o swoje dane dba kancelaria prawnicza w centrum, której sieć jest kompletnie niezabezpieczona.
O wszystkim napisała Gazeta Wyborcza, natomiast wiadomo, że tak jest w wielu miastach. Sam bardzo często czy przy użyciu palmtopa czy laptopa przeprowadzając same skanowanie sieci odkrywam wiele kompletnie niezabezpieczonych punktów a jeśli już jest stosowane zabezpieczenie to, może nie w ciągu 15 minut jak opisuje autor badań we Wrocławiu ale większość zabezpieczeń do pół godziny (choć też miałem już przypadek że i cały dzień i noc nie wystarczyły) pozostaje złamanych. Zresztą pisałem już o problemie bezpieczeństwa sieci WLAN w artykule "Wardriving w stolicach Europy" pod adresem: http://www.locos.pl/content/view/408/78/ Ogólnie wardriving stał się bardzo popularny i czesto to po prostu udział w zawodach, czy też typ spędzania wolnego czasu przez młodych ludzi (co szczególnie często można zobaczyć wieczorem gdzie ostatnio na głównej ulicy jednego z miast widziałem w Fiacie 126p rozświetloną matrycę laptopa wartego dużo więcej niż samochód a przecież wiadomo, że nie skanowała niczego jeśli mała antenka przy szybie ukierunkowana była na pewną kamienicę).
|