|
wtorek, 10 listopada 2009 02:58 |
|
E-banking na celowniku
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy banki oprócz kryzysu musiały borykać się z rosnącą falą ataków internetowych - choć wymierzonych nie bezpośrednio w nie same, to ich klientów. Na świecie spustoszenie siał i nadal stanowi zagrożenie malware zBot, który na liście swoich celów umieścił także największe banki w Polsce. Do nieszablonowych pomysłów na atakowanie bankowości internetowej można również zaliczyć: Mebroot, Sinowal i Limbo 2. Jaki jest modus operandi tego złośliwego oprogramowania? Co jeszcze znajduje się w arsenale przestępców? Czy są skuteczne sposoby obrony?
E-banking - świadomy użytkownik i bezpieczny portal
W pełni skuteczna obrona przed opisywanymi w artykule "E-banking na celowniku" zagrożeniami jest w zasadzie niemożliwa. W większości przypadków obowiązek redukcji ryzyka spoczywa na użytkowniku, który niestety dość beztrosko podchodzi do kwestii bezpieczeństwa swoich pieniędzy w internecie. Skoro wymagamy od banków pancernych sejfów, otwieranych po przebrnięciu przez określone z góry procedury, to równie surowo powinniśmy traktować nasze komputery - zalogowanie się do banku = otwarcie sejfu.
Cyber-crime znaczy biznes
Jak wyobrażamy sobie cyberprzestępcę? To ktoś, kto tworzy trojana albo fałszywą stronę bankową, za ich pomocą kradnie nasze dane, wreszcie używa ich do wyprowadzenia pieniędzy z naszego konta. W rzeczywistości taki ktoś w zasadzie już nie istni
Źródło: http://www.networld.pl/numery/numer_2172.html
|