|
Piotr Błaszczeć
|
|
środa, 30 listopada 2011 22:52 |
|
Eksperci z Columbia University odkryli w drukarkach LaserJet firmy Hewlett-Packard błąd, który umożliwia kradzież dokumentów oraz... podpalenie drukarki.
Okazuje się, że niektóre HP LaserJet nie weryfikują źródła pochodzenia aktualizacji firmware’u.
Z każdym razem gdy do LaserJet wysyłane jest zadanie drukowania, urządzenie sprawdza, czy dołączono doń aktualizację firmware’u. Nie sprawdza jednak cyfrowych sygnatur. Po prostu instaluje oprogramowanie.
„Odkryliśmy, w jaki sposób całkowicie zmienić firmware. Dzięki temu możemy zaopatrzyć drukarkę w dowolną funkcję“ - mówi profesor Salvatore Stolfo. Uczonym udało się skopiować wszystkie zadania drukowania na inną drukarkę, zdobyć dostęp do sieci wewnętrznej oraz podgrzać papier do takiego stopnia, by stał się brązowy i zaczął unosić się dym.
Ataku można dokonać np. nakłaniając użytkownika drukarki do wydrukowania pliku zawierające złośliwe firmware. Jeśli zaś drukarka jest skonfigurowana tak, by przyjmowała zadania drukowania z sieci zewnętrznej, napastnik nie potrzebuje nawet współpracy użytkownika, by dokonać zmiany oprogramowania.
[źródło: www.arcabit.pl]
|