Po przeprowadzeniu wewnętrznego śledztwa Microsoft przyznał, że doszło do kradzieży kodu chińskiego serwisu Plurk. Przed dwoma dniami Plurk publicznie oskarżył należący do Microosftu serwis mikrobloggowy Juku o kradzież swojego kodu. Juku zostało natychmiast zamknięte na czas śledztwa.
Zakończyło się ono błyskawicznie. Zewnętrzna firma, która na zlecenie Microsoftu napisała Juku przyznała, że część kodu skopiowała z Plurka. To ewidentne naruszenie kontraktu z MSN China oraz naruszenie microsoftowej polityki ochrony własności intelektualnej - czytamy w oświadczeniu Microsoftu.
Jesteśmy bardzo rozczarowani, ale bierzemy na siebie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Przepraszamy Plurka i skontaktujemy się z nimi osobiście by wyjaśnić, co się stało i podjąć odpowiednie kroki w celu rozwiązania problemu.
Nie wiadomo, czy Plurk wystąpi przeciwko Microsoftowi na drogę prawną.
To już druga podobna wpadka koncernu z Redmond. Wcześniej musiał on wycofać narzędzie Windows 7 USB/DVD Download tool, gdyż okazało się, że zawiera ono kod objęty opensource'ową licencją. Również wówczas Microsoft poinformował, że winę ponosi firma trzecia.
[źródło: www.kopalniawiedzy.pl - Mariusz Błoński]
Widać nawet nie starano się zbytnio zatuszować plagiatu, co potwierdzają zdjęcia:

