|
Piotr Błaszczeć
|
|
poniedziałek, 30 listopada 2009 21:10 |
 Firmie Verity Trustees Ltd skradziono laptop z danymi osobistymi. Zawierał on nazwiska, adresy, informacje o wysokości zarobków oraz numery ubezpieczenia społecznego 110 000 osób oraz szczegóły kont bankowych 18 000 osób.
Komputer ukradziono z zamkniętego pokoju, a dane znalazły się na nim dlatego, że zostały wgrane na potrzeby ćwiczenia personelu. Już samo to stanowi złamanie zasad bezpieczeństwa firmy, gdyż mówią one, iż można kopiować tylko dane 50-100 osób i trzeba dokonać ich anonimizacji.
"To pokazuje, jak łatwo można narazić na niebezpieczeństwo informacje dotyczące innych osób. Nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa i skopiowanie tak dużej ilości informacji spowodowało, że dane na temat tysięcy osób zostały ukradzione" - mówi jeden z ekspertów.
"Problemem nie jest to, że tak wielka ilość informacji była przechowywana na laptopie. Prowadzenie biznesu wymaga mobilności i zabierania ze sobą danych. Szokujący jest fakt, że firma posiadające dane tego typu nie zabezpieczyła się przed kradzieżą" - dodaje.
[źródło: www.arcabit.pl ]
|