|
Piotr Błaszczeć
|
|
czwartek, 22 listopada 2007 09:38 |
Wszystko zaczęło się jakiś czas temu, gdy Nokia wydała komunikat o potrzebie wymiany baterii BL-5C marki Nokia. Potem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiadomił, że baterie te mogą zagrażać bezpieczeństwu ich użytkowników a teraz widać zły sen się sprawdza i w Polsce zanotowano pierwszy przypadek eksplozji telefonu komórkowego marki Nokia.
Rzeczywiście telefon ten posiadał ową wadliwą baterię, co zostało zgłoszone (we wrześniu) i miało zostać wymienione do producenta. Wszystko opisał Dziennik Polski, gdzie nocą w telefonie komórkowym należącym do córki jednego z pracowników redakcji podczas ładowania bateria zapaliła się.
Spowodowała ona jednak dodatkowe straty w domu : okopcony sufit, nadpalony dywan i fragment parkietu.
Nokia zapewnia, że to pierwszy przypadek tego typu w Polsce a telefon ma zostać poddany ekspertyzie przy czym teraz już nie ma co wymieniać bo z telefonu zostały tylko szczątki.
Użytkownicy Nokii powinni sprawdzić, czy w swoim aparacie nie mają baterii pochodzącej z wadliwej partii.
Przypomnę tylko, że już kiedyś pisaliśmy o płonącej Nokii 6280 a teraz sytuacja ta trafiła do Polski.
Więcej na stronie:
http://www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/11.20/Tarnow/01/01.html
|